środa, 12 grudnia 2012

53. LIGHTS

koszula -sh
spodeki - DIY
kapelusz - H&M

Zdjęcia nieadekwatne do tego, o czym napiszę, ale cóż...
Do Berlina zapomniałam aparatu.
Chyba najgorsze, co mogło być.
Widząc te wszystkie cudowne rzeczy, aż mnie korciło i skręcało.
Mam sklerozę.
Dziękuję, przepraszam.

Będziecie musieli wytężyć wyobraźnię.
Pierwszym przystankiem na mojej mapie był Primark, ponieważ sklepy w Niemczech są otwarte tylko w soboty.
Zrobił na mnie bardzo niemiłe wrażenie.
Niewiarygodny tłok, chyba 100 stopni i przewidywalne ubrania.
Oczywiście, jak to na mnie przystało, kupiłam trochę ciuszków ;)
Potem do metra i w kierunku centrum.
Ogromne wrażenie zrobiło na mnie najstarsze i najbardziej luksusowe centrum handlowe w Berlinie - KaDeWe.
Klientera wyrafinowana, tak samo jak i marki i ceny.
Ale nie o to chodziło... Olśniewające były dekoracje...
Ogromna choinka, pełno pluszowych misiów i emerytowany model w roli Mikołaja;)
Pojechałyśmy odnieść pełne torby do hotelu i prosto na Weinachtsmarkty.
TO JEST NIE DO OPISANIA!
Niezliczona liczba światełek, stoisk i ludzi.
Lodowisko, latający Mikołaj, diabelski młyn.
Pyszne jedzenie, rozgrzewający Gluhwein.
Muzyka na żywo i tak z głośników.
Jednym słowem MAGICZNIE!
Kto nie był, a ma okazję pojechać, nie może zapszepaścić takiej okazji!
Drugiego dnia byłyśmy w muzeum Salvadora Dali.
Uwielbiam go i sztukę surrealistyczną.
Wracając metrem natknęłyśmy się na ....
Wystawę zdjęć Karla Lagerfelda zatytułowaną Little Black Jacket.
Zdjęcia największych gwiad w żakietach Chanell na wejściu do metra do niecodzieny widok ;)
Przed wyjazdem jeszcze ciasteczko w pięknej, kultowej kawiarni i do domu poprzez bezlitośnie sypiący śnieg.

Wycieczka baaardzo udana!

Kocham Berlin! <3

14 komentarzy:

  1. :o niezły pech, a wydawałoby się, że to co najważniejsze będziemy zawsze pamiętac :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Byłaś w Berlinie? Szczęściara!

    OdpowiedzUsuń
  3. no jak pech to pech!
    ale co do zdjęć z tego wpisu - biżuteria na porożu - genialny pomysł! :) + lampki świąteczne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie ma to jak pech ;/ Ps. Fajny blog ;)


    http://lovee-fashioon.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Kurde... Ogar, czemu się tak ubierasz - daj szanse innym zabłysnąc!

    Fajny blogg ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. masz zajefajne stylizacje ciezko uwierzyc ze polowa ciuchow jest z sh !

    zapraszam do konkursu do wygrania BIŻUTERIA
    http://paulinaablog.blogspot.com/2012/12/normal-0-21-false-false-false-pl-x-none.html

    OdpowiedzUsuń
  7. Mega szczęściara z Ciebie! Zazdroszczę wycieczki! :) btw. świetnie wyglądasz :))

    OdpowiedzUsuń
  8. własnie przejrzałam sobie na szybko Twojego bloga i muszę stwierdzić, że masz fajny i oryginalny styl. Dołączam do grona obserwujących Twojego bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  9. śliczne zdjęcia<3
    obserwuje twojego bloga i liczę na refanrz
    alwayssmilel.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. skąd masz to poroże??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z piwnicy ;) mój dziadek był myśliwym

      Usuń
  11. that last picture is absolutely beautiful!

    OdpowiedzUsuń